Po prostu podejdź i graj. Święto wrocławskiego sportu trwa!
Targi
Targi The World Games, które właśnie odbywają się w Hali Orbita mają pobudzić prawdziwego sportowego ducha wrocławian. I udało się! Prezentują się tu przedstawiciele blisko 30 dyscyplin, z których większość to niszowe , mało znane w Polsce sporty.
Dziś można nie tylko poznać ich zasady, ale też spróbować w nich swoich sił. Tak więc wrocławianie strzelają z łuku, trenują karate, rugby, kickboxing, petanque, a nawet lacrosse. Zdobywają szczegółowe informacje o WakeParku, jeździectwie konnym, nurkowaniu, czy softballu.
- Łamiemy stereotypy, że uprawianie sportów jest drogie. Pokazujemy, że sport kręci się nie tylko wokół piłki nożnej. Namawiamy także, by dotrzeć do przedstawicieli niszowych sportów i spróbować znaleźć swoje indywidualne hobby – mówi Jacek Surtyk, dyrektor Departamenty Spraw Społecznych Urzędu Miasta.
Przypomnijmy, trwające właśnie tragi to tylko przedsmak tego, co czeka nas w 2017 roku, czyli znane na całym świecie, prestiżowe igrzyska The World Games, nad którymi patronat sprawuje m.in. Międzynarodowy Komitet Olimpijski. 12 stycznia w Lozzanie rozstrzygnie się, które z trzech miast – Budapeszt, Kapsztad, czy właśnie Wrocław dostanie prawo do organizacji tego wydarzenia. Jeśli uda się to nam, miasto odwiedzi 3,5 tys. sportowców, a za nimi przyjedzie nawet 400 tys. kibiców. Oznacza to 10 dni wypełnionych wydarzeniami sportowymi i kulturalnymi, w których udział będą mogli wziąć także wrocławianie.
Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia: –The World Games oznacza promocję Wrocławia nawet na większą skalę niż EURO. Uwaga mediów będzie skoncentrowana wyłącznie na nas, będą to media nie tylko europejskie, ale azjatyckie, czy amerykańskie
Jak to się stało, że rozpoczęliśmy starania o The World Games? Wszystko zaczęło się od posła Michała Jarosa: – Przeglądałem jeden z portalów internetowych i odkryłem informację o tym, że Polacy na Tajwanie zdobyli złote medale w jednej z niszowych dyscyplin – trójboju siłowym. Okazało się, że chodzi właśnie o The World Games, o których tak naprawdę wtedy w Polsce mało kto słyszał. Spontanicznie spytałem się, czy Michał Janicki poprze wydarzenie, okazało się, że tak. Przekonanie Rafała Dutkiewicza nie zajęło dłużej niż pół godziny. Takie wydarzenie jest nam po prostu potrzebne.
Zadowolenia z inicjatywy The World Games nie kryją przedstawiciele niszowych dyscyplin sportowych. Wszyscy podkreślają, że promocja na taką skalę oznacza ich dynamiczny i szeroki rozwój, m.in. poprzez możliwość zdobycia sponsorów. – To wydarzenie na ogromną skalę. Od nas będzie wymagało przygotowań infrastrukturalnych i logistycznych, ale cieszymy się, gdyż to oznacza, że wrocławianie usłyszą o Wake Parku i mam nadzieję, że zaangażują się w wakeboarding – mówi Łukasz Krutak, prezes zarządu wrocławskiego WakeParku S.A.
Jaros: - Liczę na efekt barceloński, który na taką skalę pomoże nam wypromować miasto Wrocław. Zależy nam, żeby było to wydarzenie nie tylko dla sportowców, ale żeby licznie wzięli w nim udział Polacy.
Zapraszamy do Hali Orbita, wszystko trwa aż do godz. 18, a jeśli dziś nie możecie nas odwiedzić szukajcie informacji na Facebooku!




